Dotychczas korzystałeś tylko z lokat bankowych, jednak planujesz przenieść część środków do funduszu obligacji i chciałbyś poznać wszystkie różnice między lokatą bankową a funduszem obligacji
Zacznijmy od tego, dlaczego lokaty bankowe są tak popularną formą oszczędzania i dlaczego, powoli, zaczynamy poszukiwać innych form lokowania wolnych środków, w tym funduszy obligacji.
Skąd wynika ta popularność lokat bankowych? Co najmniej z trzech przyczyn:
- określonej z góry stopy zwrotu
- tradycji
- "braku opłat".
Czym jest w powszechnej opinii lokata bankowa, a czym fundusz inwestycyjny? - Lokata bankowa formą oszczędzania, w której wiem, ile zarobię, natomiast fundusz inwestycyjny formą, w której tego nie wiem. Odtwórzmy dalej siłę naszego przywiązania do lokaty: Bank gwarantuje mi określony zysk, a fundusz nie daje mi żadnych gwarancji.
Oznacza to, że bardzo ceniona jest przez nas: z góry określona stopa zwrotu. Wiąże się z tym jeszcze jedna właściwość: tradycja - wciąż jeszcze uważana za zaletę lokat bankowych, kojarzona ze sprawdzonym, najpopularniejszym sposobem lokowania oszczędności. - Skoro ponad 80% oszczędności Polaków jest ulokowana w bankach,, to widocznie jest to najlepszy sposób lokaty. Tak można by wyrazić argument, który bardzo silnie do nas przemawia. To samo można odnieść do obligacji, które jeszcze 5-6 lat temu nie cieszyły się zaufaniem ciułaczy (właśnie ze względu na brak tradycji lokowania w nich oszczędności). I choć mówimy o tradycji jako zalecie w naszych oczach, to wiedzmy, że nie jest ona związana z żadnymi realnymi korzyściami. Widać więc, że jeżeli w obiegowej opinii panuje przekonanie, że warto, lub przekonanie przeciwne, że nie warto, to może to, albo oznaczać boom na rynku, albo bardzo zachwiać pozycją danej formy oszczędzania (jak teraz ubezpieczeniami, a w przeszłości funduszami powierniczymi). Zwróć uwagę, że od listopada 2001 roku. coraz częściej pojawiają się w prasie opinie, że nie warto trzymać oszczędności (długoterminowych lub o otwartym horyzoncie czasowym) w banku i podaje się wiele argumentów, a zwłaszcza niskie stopy oprocentowania. I powoli następuje odpływ pieniędzy, głównie do funduszy inwestycyjnych. Być może za kilka lat powszechne stanie się przekonanie o nieopłacalności lokat bankowych (!).
Przyjrzyjmy się z kolei innej wymienianej zalecie depozytów - brakowi kosztów. Takie koszty oczywiście występują, lecz... nie kłują nas w oczy. Wiemy, że wpłacając na przykład 1000 zł na lokatę bankową i gdy dostaniemy np. 5% rocznie, to owe pięć procent mamy liczone od całej kwoty. Tak naprawdę, nie interesowało nas ile bank zarabia na inwestowaniu naszych pieniędzy. Ale... do czasu. Kiedy nas to nie obchodziło? Wówczas, gdy otrzymywany procent odpowiadał naszym oczekiwaniom. Jeszcze na przełomie 2000/2001 r. banki oferowały w wartościach realnych 10% rocznie na depozytach, czyli 10% ponad poziom inflacji. Dzisiaj taka stopa (z uwzględnieniem tego, że była gwarantowana) wydaje się nam nierzeczywista. Teraz dostaniem kilka razy mniej. Choć nadal nie widzimy żadnych kosztów, to pośrednio zaczynamy je odczuwać poprzez bardzo niską stopę procentową lokat w stosunku do naszych oczekiwań.
Z powyższej analizy wynika jednak, że lokaty bankowe, mimo niewielu zalet, dominują na rynku oszczędności właśnie ze względu na korzyści, które bardzo silnie do nas przemawiają. Z drugiej strony widać, jak krucha jest podstawa tej dominującej pozycji, bo obserwujemy początek odpływu środków z lokat bankowych przede wszystkim do funduszy obligacji, w których stopa rentowności jest wyższa. Zanim jednak podejmiesz decyzję o zmianie sposobu oszczędzania warto abyś wiedział dlaczego bank może oferować określoną stopę zwrotu z góry, natomiast fundusz inwestycyjny, także ten o najbezpieczniejszej polityce inwestycyjnej (fundusz obligacji) nie daje nam takiej gwarancji.
Przeprowadźmy więc analizę funduszu inwestycyjnego i lokaty bankowej i porównajmy te formy. Obie te instytucje zajmują się zarządzaniem aktywami finansowymi. Wbrew jednak panującej opinii, fundusze inwestycyjne, przestrzegające naczelnej zasady ograniczenia ryzyka, inwestują środki znacznie bezpieczniej niż bank, któremu nie narzuca się tak dużych ograniczeń w lokowaniu aktywów. By zobrazować zachodzącą tu różnicę, wystarczy wskazać, w jakie kategorie lokat mogą inwestować fundusze inwestycyjne, a w jakie banki. Fundusze inwestycyjne mogą lokować aktywa wyłącznie w najbezpieczniejszych lokatach, takich jak: obligacje, bony skarbowe, a także w akcje przedsiębiorstw, pod warunkiem wszak, że akcje te są dopuszczone do publicznego obrotu. Funduszowi nie wolno dokonywać takich transakcji, jak inwestowanie w udziały w spółkach z o.o., kupowanie nieruchomości, nie wolno też udzielać pożyczek, w tym pożyczek osobom fizycznym. Natomiast patrząc na funkcje banku, widzimy, że poza oferowaniem depozytów, bank jest przede wszystkim kredytodawcą - nie tylko udziela kredytów przedsiębiorstwom, ale także osobom fizycznym. Bank również inwestuje swoje kapitały, przy czym jego możliwości są dużo większe niż funduszu inwestycyjnego. Mając prawo do podejmowania dużo wyższego ryzyka, może kupować akcje spółek nie spełniających wymogu dopuszczenia do publicznego obrotu oraz kupować udziały w spółkach z ograniczoną odpowiedzialnością.
Po wskazaniu tylko tej pierwszej różnicy odpowiedz sobie na pytanie: Która instytucja przy lokowaniu środków podejmuje wyższe ryzyko inwestycyjne? - brzmi ona jednoznacznie: bank. Czy znaczy to jednak, że z lokatą bankową związane jest wyższe ryzyko niż np. w funduszu obligacji? - Nie. Aby wytłumaczyć tę pozorną sprzeczność, należy zwrócić uwagę na kolejną różnicę między bankiem a funduszem inwestycyjnym - różnicę w relacji między oszczędzającym (inwestorem) a podmiotem zarządzającympodmiot zarządzający, firma zarządzająca - instytucja finansowa, mająca za zadanie zarządzanie powierzonymi oszczędnościami w celu ich pomnożenia; rodzaje p.z.: powszechne towarzystwa emerytalne (zarządzające otwartymi funduszami emerytalnymi), towarzystwa funduszy inwestycyjnych (zarządzające funduszami inwestycyjnymi), zakłady ubezpieczeń (towarzystwa ubezpieczeniowe) i banki..
Otóż dla banku pełnimy rolę dostarczyciela kapitału, po czym rolę podmiotu przejmuje bank. Dostarczonym kapitałem bank zarządza już tylko w swoim imieniu w celu wypracowania jak najwyższych dochodów dla siebie.
W przypadku funduszu inwestycyjnego my jako dostarczyciele kapitału nie zmieniamy swej roli - pozostajemy podmiotem. Powierzamy swój kapitał funduszowi, którym podmiot zarządzający (TFITFI - > towarzystwo funduszy inwestycyjnych.) zarządza w imieniu uczestnika funduszu w celu wypracowania możliwie najwyższych dochodów dla tego uczestnika.
Poznawszy różnicę w relacji: oszczędzający (inwestor) - podmiot zarządzający, widzimy, dlaczego fundusz może inwestować aktywaaktywa funduszu - całość lokat oraz środków pieniężnych danego funduszu; -> portfel funduszu. tylko pod warunkiem zachowania tak wielu ograniczeń inwestycyjnych (takiego bezpieczeństwa). Widzimy wyraźnie, że fundusz nie inwestuje w swoim imieniu, ale w imieniu uczestników, czyli w naszym imieniu.
Dzięki pokazaniu różnicy w tej relacji, łatwiej zrozumiemy, jak jest liczone i gdzie się znajduje źródło dochodu podmiotu zarządzającego w obu porównywanych instytucjach. Tym samym zrozumiemy, gdzie tkwią koszty, które ponosi oszczędzający. Bank traktuje nas wyłącznie jako źródło kapitału, z którego inwestowania żyje. Dlatego dąży, by cena zapłaty za ów kapitał (wysokość odsetek na lokacie bankowej) z jednej strony była atrakcyjna dla oszczędzającego, a z drugiej - by pozwoliła osiągnąć odpowiednią marżę dla banku (dochód). Wysokość marży banku zależy od wielu czynników, dla nas najważniejsze są:
- koszty własne banku
- koszty ponoszonego ryzyka inwestycyjnego.
Porównajmy koszty przykładowego TFI i banku. Aktywa największych polskich banków wynoszą kilkadziesiąt miliardów zł, a funduszy inwestycyjnych największych TFI zaledwie kilka miliardów. Czy jest to duża różnica? - Wszystko zależy od tego, do czego ją odniesiemy. Zastanówmy się, ile osób zatrudniają największe banki - kilkadziesiąt tysięcy, ile zaś osób pracuje w towarzystwie funduszy inwestycyjnych - ponad 100 razy mniej (!). I są to tylko koszty osobowe, a koszty siedzib oddziałów? Tu różnica w kosztach jest jeszcze wyższa. Gdzie w związku z tym są wyższe koszty w przeliczeniu na złotówkę kapitału, pośrednio przecież obciążające nas jako klientów tych instytucji? - Oczywiście, w banku.
A jak ryzyko inwestycyjne wpływa na cenę depozytu (jego oprocentowanie)? -Przy większym ryzyku inwestycyjnym w banku (w stosunku do funduszu obligacji) podmiot zarządzający zobowiązany jest zwiększyć rezerwę na ryzyko nietrafionych inwestycji. To zrozumiałe. Gdyby bank inwestował pozyskane od klientów środki wyłącznie w obligacje skarbowe, nie musiałby się obawiać strat z lokat, nie byłby więc zmuszony do tworzenia odpowiednich rezerw. Jednak rola banku, przypomnijmy, jest inna. Bank udziela przede wszystkim kredytów i musi zakładać ewentualność strat z inwestycji. Im większy ma margines tych założeń, tym większą musi przyjmować marżę - oferować niższe oprocentowanie lokaty (tym niższą cenę bank gotów jest zapłacić za depozyt). Tę zależność jasno pokazują dzisiejsze straty w systemie bankowym, wynikające z niespłacalnych kredytów, zaciągniętych nie tylko przez sektor przedsiębiorstw, ale i osoby fizyczne. Przy spadających stopach procentowych banki obniżają oprocentowanie depozytów, a równocześnie utrzymują stopę kredytów na niemal niezmienionym poziomie, tłumacząc to właśnie stratami z własnych inwestycji (koniecznością zwiększenia marży na pokrycie takich niespodziewanych strat).
W funduszu obligacji natomiast obowiązuje zupełnie inna zasada. Podmiot zarządzający, będący powiernikiem swych klientów, dąży do tego, by jak najkorzystniej inwestować aktywa funduszu dla zwiększenia dochodu uczestnika, a dopiero pośrednio własnego dochodu. Dlaczego pośrednio? - Ponieważ wynagrodzenie TFI zależy od dochodów uczestnika - opłata za zarządzanie jest przewidziana jako określony procent wielkości aktywów funduszu (patrz: opłata od aktywów). Czyli przy wyższym dochodzie uczestników (rosnących aktywach funduszu) zwiększa się wynagrodzenie podmiotu zarządzającego.
Podsumujmy tę "kosztową różnicę" obu instytucji.
BANK - Co prawda nie płacimy na lokacie bankowej opłaty za zarządzanie, ale tylko dlatego że bank nie oferuje nam usługi zarządzania pieniędzmi. Bank natomiast kupuje od nas kapitał, chcąc samemu na nim zarabiać - inwestując go dalej już tylko w swoim imieniu, ponosząc przy tym stosunkowo wysokie ryzyko inwestycyjne. W żadnym stopniu nie jest zainteresowany zwiększeniem dochodów klienta, bo większa stopa odsetek oznacza wyższą cenę pozyskania kapitału, a tym samym niższą marżę dla banku. O wysokości marży decydują także wysokie koszty funkcjonowania banku oraz znacznie wyższe ryzyko inwestycji.
FUNDUSZ INWESTYCYJNY - Tu jest całkiem odwrotnie. Fundusz oferuje usługę zarządzania naszymi oszczędnościami, za którą pobiera określone wynagrodzenie. Lokuje powierzone środki na rynku kapitałowym w celu osiągnięcia możliwe najwyższej stopy zwrotu dla uczestnika. Jedyną więc funkcją funduszu inwestycyjnego jest realizowanie oczekiwań uczestników dotyczących stopy zwrotu.
Wszystko inne jest pochodną tej funkcji:
- Fundusz inwestując pieniądze w imieniu uczestników a nie w swoim, przy dążeniu do osiągnięcia możliwie najwyższej stopy zwrotu, musi przestrzegać zasady ograniczonego ryzyka inwestycyjnego,
- Fundusz musi zatrudniać osoby dające największą rękojmię profesjonalnego zarządzania (doradców inwestycyjnychdoradca inwestycyjny - osoba, mająca uprawnienia do zarządzania aktywami funduszu emerytalnego oraz funduszu inwestycyjnego, legitymująca się odpowiednią licencją, uzyskaną po egzaminach przed Komisją Papierów Wartościowych i Giełd.),
- Fundusz musi na bieżąco informować uczestników o osiąganych wynikach, w postaci odpowiednio częstej wyceny udziałówudziały funduszu - > jednostki funduszu.,
- Ponieważ majątek jest powierzany w zarządzanie, jest wyodrębniony z majątku podmiotu zarządzającego i tym samym, cały czas stanowi własność uczestnika,
- Uczestnik może w każdej chwili wycofać swoje środki, jeżeli uzna, że fundusz oferuje niską jakość zarządzaniajakość zarządzania - umiejętność prowadzenia przez dany podmiot zarządzający polityki inwestycyjnej funduszu, oceniana na podstawie przeszłych stóp zwrotu funduszy, zarządzanych przez ten podmiot.,
- Podmiot zarządzający pobiera wynagrodzenie za usługę zarządzania, będącą pochodną wielkości aktywów funduszu i dzięki temu zyski firmy zarządzającej są uzależnione od zysków uczestników.
Fundusz, w tym fundusz obligacji, nie określa z góry stopy zwrotu, tak jak bank na lokacie bankowej, właśnie dlatego, że realizuję ideę powiernictwa, czyli zarządzania pieniędzmi uczestników a nie swoimi. Chociaż duża część osób, uznaje za wielką wadę funduszy, właśnie niewiadomy poziom zysku, to jednak pamiętaj, że zawężenie funkcji funduszu wyłącznie do pomnażania środków jego uczestników, powoduje właśnie, że stopa zwrotu z powierzonych oszczędności powinna być możliwie najwyższa i, tym samym, nie może być określana z góry.
Teraz możemy przejść do wskazania innych różnic, które powinieneś wziąć pod uwagę przy ewentualnej zmianie formy oszczędzania. Wymieńmy pozostałe cechy funduszu obligacji i przeanalizujmy możliwe ich konsekwencje:
otwarty okres inwestycji
Jako uczestnik funduszu zachowujesz ciągły dostęp do swoich pieniędzy. W konsekwencji, nie musisz w warunkach umowy z podmiotem zarządzających (tak jak na lokacie bankowej) określać kiedy wypłacisz swoje oszczędności i bez wątpienia jest to dużym ułatwieniem w planowaniu finansowym.
stopa rentowności niezależna od okresu inwestycji
Przy lokacie bankowej obowiązuje zasada - im dłużej oddajesz bankowi pieniądze, tym wyższą stopę zwrotu otrzymasz. W funduszu inwestycyjnym jest zupełnie inaczej. Można go porównać do jadącego pociągu, który nigdy się nie zatrzymuje - do którego możesz wskoczyć, jak i z niego wysiąść, w dowolnym momencie. Jeżeli porównamy stopę zwrotu do prędkości pociągu, to nie będzie ona zależała od czasu naszej podróży (na lokacie bankowej w im dłuższą podróż zmierzamy się udać tym szybciej będziemy jechać). Tę cechę funduszu obligacji można chyba potraktować jako jednoznaczną korzyść.
możliwość wnoszenia dopłat do tego samego rachunku w dowolnych kwotach, z dowolną częstotliwością
To bardzo wygodna cecha. Chcąc udać się w podróż z bankiem, musisz wybrać różne długości tras i im dłuższa podróż, tym szybciej będziesz jechał. Gdy po jakimś czasie ponownie będziesz chciał udać się w podróż (ulokować kolejną kwotę oszczędności) musisz zamawiać zupełnie nowy pociąg. W związku z tym może się zdarzyć, że osoba systematycznie oszczędzająca będzie podróżowała w tylu pociągach jednocześnie, iż sztuką będzie się w tym wszystkim nie pogubić. Co więcej za każdym razem będziesz musiał udać się do kasjera, stanąć w kolejce i otrzymać bilet, co może być dość uciążliwe. Zupełnie inne zasady podróżowania obowiązują w funduszu obligacji. Jak już wiesz, możesz w dowolnym momencie wysiąść z pociągu, także w dowolnym momencie zmienić trasę podróży. Co więcej, w każdej chwili będziesz mógł dorzucić dowolną kwotę do sakiewki, którą już przewozisz w wybranym wcześniej pociągu. Dzięki temu dość łatwo będziesz mógł obliczyć z jaką kwotą pieniędzy podróżujesz w funduszu obligacji, a zwiększanie kwot oszczędności nie wymaga żadnych dodatkowych czynności (poza deklaracją przelewu) i tym samym jest mniej uciążliwe.
najbezpieczniejsze kategorie lokat oraz wymóg odpowiedniej dywersyfikacji aktywów funduszu, w celu ograniczenia ryzyka inwestycyjnego
Stopa zwrotu w funduszu, także w funduszu obligacji pozostaje niewiadomą. To już wiesz. Wiesz również, iż konsekwencją tego, z jednej strony jest szansa na wyższy zysk, a z drugiej ponosisz ryzyko inwestycyjne. I w tym miejscu rodzi się najwięcej nieporozumień - właśnie jeśli chodzi o poziom ryzyka inwestycyjnego. Powszechnie sądzi się, że jest on wyższy w funduszach obligacji niż np. przy kupowaniu samemu obligacji (patrz porada: czym się różni fundusz obligacji od kupowania obligacji samemu). Warto jednak pamiętać, że w funduszach obowiązuje zasada 3B przy dążeniu do jak największej rentowności, czyli bezpieczeństwo, bezpieczeństwo i jeszcze raz bezpieczeństwo. Porównaliśmy już ryzyko inwestycyjne przyjmowane przez fundusz inwestycyjny i bank przy zarządzaniu swoimi aktywami. Jest ono niższe w funduszu inwestycyjnym niż w banku. Nie mniej ważnym czynnikiem bezpieczeństwa jest konieczność odpowiedniego rozproszenia aktywów między różne lokaty oraz różnych emitentów. Limity inwestycyjne dotyczą nie tylko akcji, ale również obligacji skarbu państwa: fundusz obligacji musi rozproszyć aktywa na co najmniej 6 różnych emisji obligacji, przy czym w jednej emisji nie powinno być ulokowane więcej niż 30% aktywów (patrz definicje: zasada 6/30/35zasada 6/30/35 - limity inwestycyjne dla funduszy inwestycyjnych, nakazujące rozproszenie całości aktywów funduszu na minimum 6 różnych emisji, z warunkiem: do 30% aktywów - na jedną emisję, do 35% aktywów - na lokaty jednego emitenta; bezwzględnie obowiązujące dla lokat (nie spełniających zasady 5/10/40), emitowanych przez: Skarb Państwa, NBP, jednostki samorządowe, kraje członkowskie OECD, międzynarodowe instytucje finansowe, których członkami są kraje OECD.). Zwróć więc uwagę na to, że ustawodawca nakładając na fundusze inwestycyjne limity także odnoszące się do papierów wartościowych, których emitentem jest Skarb Państwa (na fundusze obligacji), uznał, iż ulokowanie 100% aktywów funduszu w jednej emisji obligacji skarbowych (co jest dominującą praktyką wśród oszczędzających bezpośrednio w obligacjach), byłoby dla uczestnika funduszu obligacji zbyt ryzykowne (!).
dowolne kwoty wypłat, dokonywanych z dowolną częstotliwością
Fundusz inwestycyjny ma wiele podobieństw z rachunkiem bieżącym w banku. Podobieństwo dotyczy przede wszystkim wygody dokonywania wpłat środków. W dowolnym momencie, dowolną kwotę można dopłacać do bieżącego rachunku bankowego a także na rachunek uczestnikarachunek inwestora - zapis elektroniczny, prowadzony indywidualnie dla każdego uczestnika (członka) funduszu, zawierający dane osobowe inwestora oraz informacje o: wpłatach składek z podaniem poszczególnych kwot, wartościach jednostek (-> wartość jednostki funduszu) po przeliczeniu składek, dniach przeliczenia (-> dzień przeliczenia), liczbie zapisanych jednostek (sumarycznie), a w razie dokonywania częściowych wypłat środków z r.i. - o kwocie wypłat i liczbie jednostek odpisanych z rachunku na pokrycie tych wypłat. funduszu obligacji. Lecz warto pamiętać również o wygodzie przy wypłatach. Ta wygoda przy wypłatach środków z rachunku bieżącego jest tak duża, że często okazuje się zgubna dla klientów nie umiejących powstrzymać pokusy konsumowania. Fundusze inwestycyjne także oferują dużą swobodę i wygodę przy wypłatach (pamiętając o ograniczeniach opisanych niżej). Uczestnik funduszu może to wykorzystać w różnych sytuacjach: gdy chce środkami zgromadzonymi w funduszu opłacać jakąś stałą, systematycznie występującą płatność (czesne na studiach) lub gdy potrzebuje ściśle określonej kwoty (kwotę wypłaty można określić z dokładnością do jednego grosza). Co więcej, uczestnik może określić ratę wypłaty nie tylko jako stałą kwotę, ale również jako określony procent posiadanych środków, lub określona liczba udziałów. W pierwszych dwóch przypadkach, można tak wyliczyć wielkość raty lub procent zgromadzonych środków, że wypłacający będzie rentierem (zgromadzony kapitał nigdy nie zostanie skonsumowany), natomiast przy trzecim sposobie wypłaty, uczestnik może zaplanować dokładnie moment, w którym wyczerpie kapitał, za to kwota wypłaty zawsze będzie inna i powinna być coraz większa (w wyniku zwiększającej się wartości udziału funduszu).
pewien okres (od jednego dnia do kilku) między dokonaniem wpłaty a jej przeliczeniem na udziały w funduszu, oraz między żądaniem wypłaty a odliczeniem udziałów z rachunku w celu realizacji wypłaty
Z analizy powyższych cech widać jak bardzo fundusz obligacji jest elastyczny i tym samym, jak wiele różnych naszych oczekiwań może spełnić. Lecz nie możemy popadać w skrajność i uznać funduszu obligacji za formę doskonałą. To spełnienie oczekiwań jest możliwe przy pewnych ograniczeniach. Pierwszym z nich jest pewien okres "poślizgu" między dokonaniem wpłaty (złożeniem zlecenia przelewu) a przeliczeniem tej wpłaty na udziały oraz taki sam poślizg w drugą stronę - między złożeniem żądania wypłaty, przeliczeniem odkupywanych udziałów na środki pieniężne oraz wpłatą tych środków na nasz rachunek. Termin realizowania wpłaty może trwać nawet (według przepisów) 7 dni, natomiast realizacji wypłaty jeszcze dłużej - 7 dni na przeliczenie naszego żądania na udziały plus pewien okres realizowania przelewu z rachunku funduszu na nasz rachunek bankowy. Oczywiście należy pamiętać, że to są skrajne terminy, a rzeczywiste operacje są przeprowadzane w znacznie szybciej, lecz i tak, pojedyncze dni zwłoki (kiedy nasze środki nie pracują) ograniczają rzeczywistą stopę rentowności, co może mieć decydujące znaczenie przy funduszu obligacji potraktowanym jako forma przetrzymywania krótkoterminowych nadwyżek finansowych. Inną sytuacją, w której to ograniczenie powinno być uważnie przeanalizowane, jest gromadzenie środków traktowanych jako zabezpieczenia finansowe na wypadek wystąpienia nagłych zdarzeń. Poza takimi zdarzeniami, jak: utrata pracy, kosztowna operacja ratująca życie najbliższych osób, czyli, w których będziemy niespodziewanie potrzebować środków, lecz nie w terminie nagłym, możemy wyobrazić sobie okoliczności, gdy te pieniądze będą nam potrzebne "na wczoraj". W związku z tym rozsądek nakazuje trzymanie części środków przeznaczonych na ten cel, właśnie w formie dającej natychmiastowy dostęp do pieniędzy: może to być rachunek bieżący, ale też możemy skorzystać z tradycyjnej lokaty bankowa, którą zrywając, co prawda utracimy należny procent (co w takich okolicznościach nie ma dla nas większego znaczenia) ale będziemy mogli natychmiast wypłacić potrzebne nam środki.
nieznana cena nabycia i odkupienia udziałów
Drugim ograniczeniem funduszu obligacji jest to, że nieznana jest cena po jakiej nabywamy udziały oraz po jakiej są one odliczane z jego rachunku na pokrycie wypłaty. Jednak zwróćmy uwagę na to - Kiedy to może mieć znaczenie dla nas? Czy jest to ważne gdy będziemy systematycznie oszczędzać środki na emeryturę czy też traktując fundusz jako plan posagowy? Nie. Tak samo nie będzie to ważne gdy będziemy przechowywać w funduszu środki traktowane jako zabezpieczenie finansowe na wypadek utraty pracy. Jest to ważne w krótkich terminach inwestycji oraz w funduszach, w których następują duże wahania wartości udziału.
osobowość prawna funduszu inwestycyjnego (separacja aktywówseparacja aktywów - oddzielenie środków (majątku) uczestników funduszu emerytalnego lub inwestycyjnego od majątku, odpowiednio, powszechnego towarzystwa emerytalnego lub towarzystwa funduszy inwestycyjnych zarządzającego tym funduszem; forma zabezpieczenia zgromadzonych w funduszu środków uczestników przed ewentualnym zaliczeniem tych środków do masy upadłościowej podmiotu zarządzającego (ryzyko upadłości) i roszczeniami wierzycieli.)
Wskazując na różnicę między funduszem a lokatą bankową podkreślona została idea powiernictwa - TFI zarządza aktywami funduszu w imieniu jego uczestników a nie swoim. W związku z tym zupełnie naturalnym jest to, że zarządzane pieniądze pozostają cały czas własnością oszczędzających a nie podmiotu zarządzającego. To właśnie jest przyczyną nadania osobowości prawnej funduszowi inwestycyjnemu i jest on osobą prawną odrębną od towarzystwa funduszy inwestycyjnej jako osoby prawnej występującej w formie spółki akcyjnej. Jakie są tego konsekwencje? Uzyskuje się dzięki temu niespotykany w innych instytucjach aspekt bezpieczeństwa. Nie obchodzi nas kondycja firmy zarządzającej, jedno z najważniejszych kryteriów wyboru formy lokaty, gdyż upadłość firmy zarządzającej nie ma wpływu na bezpieczeństwo aktywów funduszu. Są też inne konsekwencje separacji aktywów: łatwość kontroli tego majątku, prowadzonej polityki inwestycyjnej itp. gdyż są one wyraźnie oddzielone z innych aktywów finansowych podmiotu zarządzającego. Są też ujemne tej separacji konsekwencje, przede wszystkim kosztowe. Otóż ten majątek musi być przechowywany przez niezależny podmiot - przez depozytariusza, a także musi być prowadzona księgowość osoby prawnej. To wszystko oznacza konieczność ponoszenia dodatkowych kosztów, a więc obniża poziom rentowności.
podatek dochodowy naliczany w momencie odkupienia jednostek uczestnictwa
Ustawodawca określił, że dochody z lokat podlegają opodatkowaniu w momencie stawiania ich do dyspozycji oszczędzającego a to oznacza zupełnie inny moment płacenia podatku w poszczególnych formach lokat. I tak: na lokacie bankowej podatek zapłacimy zawsze gdy bank doliczy odsetki do rachunku (przy ich kapitalizacji) - raz w roku, raz na kwartał lub nawet co miesiąc; natomiast w funduszu obligacji dopiero w chwili złożenia żądania odkupienia jednostek uczestnictwa - gdy wypłacamy środki.
Aby zrozumieć jakie to ma dla nas konsekwencje finansowe, porównaj dwa sposoby lokowania 10.000 zł: w banku na lokacie z roczną kapitalizacją odsetek oraz w funduszu obligacji; przy założeniu tej samej stopy rentowności - 6% rocznie. W pierwszym przypadku podatek zapłacimy po 12 miesiącach i do lokaty zostanie dopisane 600 zł minus 120 zł podatku, czyli 480 zł. W funduszu obligacji podatek zostanie potrącony dopiero wówczas gdy uczestnik zdecyduje się wycofać środki. Jeżeli dana osoba oszczędza rok, kwota wypłaty będzie w obu przypadkach taka sama: wyniesie 10480 zł; w funduszu obligacji może być nawet niższa jeżeli zapłacimy opłatę manipulacyjną. Jednak różnica pojawia się gdy oszczędności są trzymane dłużej. Oddając fiskusowi cyklicznie 20% odsetek z lokaty bankowej, efekt procentu składanego będzie mniejszy niż w funduszu obligacji, w którym wszystkie zyski są w całości reinwestowane, czyli przed ich opodatkowaniem. To odłożenie płacenia podatku na koniec okresu inwestycji będzie dla nas tym bardziej korzystne im dłużej będzie działał procent składany. Przykładowo, po pięciu latach oszczędzania zysk z ulokowanych 10.000 zł wyniesie: bez podatku - 3 382 zł, w funduszu obligacji - 2 706 zł, a na lokacie bankowej - 2 642 zł; po 10 latach odpowiednio - 7 908 zł, 6 327 zł oraz 5 981 zł.
Bardzo wiele osób uznaje, że zawsze musi posiadać pewną żelazną rezerwę oszczędności - ze względu na poczucie bezpieczeństwa finansowego lub chociażby z samej potrzeby posiadania. W związku z tym określoną kwotę oszczędności będziemy trzymać najprawdopodobniej przez całe życie. A przykładowo w 40-letnim horyzoncie czasowym, różnica między płaceniem podatku na koniec okresu a wielokrotnym jego odprowadzaniem, będzie większa (19.056 zł), niż wynikałaby z niepłacenia podatku w zestawieniu z jego zapłatą na koniec okresu oszczędzania (18.571 zł) !.
Teraz już znasz chyba wszystkie różnice między lokatą bankową i funduszem obligacji, i tym samym możesz podjąć w pełni świadomą decyzję.
Czytaj także:
fundusz obligacji
opłata pokrywana z aktywów
opłata pokrywana ze składek
czym różni się fundusz obligacji od kupowania obligacji samemu
kalkulator podatkowy

PORADNIK
EMERYTARIUSZ
FORUM
AKTUALNOŚCI
POMOCE NAUKOWE
OFERTA EDINEM


