Porady

Porady

Jak zabezpieczyć portfel przed wystąpieniem poważnych kryzysów gospodarczych? (6 czerwca 2007)

Rozwinięte gospodarki i rynki finansowe przeszły kilka poważnych przemian ekonomicznych w XX wieku, które zmieniły je radykalnie (raz na lepsze, czasem na gorsze).

Okresy prosperity w latach '50-'60 i latach 80'-'90 wpłynęły pozytywnie na rozwój gospodarczy. Z kolei, okresy deflacji w latach '30 i inflacji w latach '70 odbiły się bardzo negatywnie na koniunkturze.  Dostrzeżenie w porę wszystkich tych zwrotów ekonomicznych jest zadaniem niezmiernie trudnym, wręcz niemożliwym. 

Ponieważ poważne kryzysy nadal występują (i występować będą) i mają dewastacyjny wpływ na aktywa (i na uczestników), menedżerowie poważnych funduszy emerytalnych, znani z długoterminowego i filozoficznego podejścia do rynków finansowych, zamiast próbować (w większości bezskutecznie) je przewidzieć, starają się podjąć odpowiednie kroki zabezpieczające, nawet kosztem mniejszych zysków.

Jednym ze sposobów uniknięcia strat jest utrzymywanie w portfelach inwestycyjnych klas aktywów i instrumentów finansowych nisko lub ujemnie skorelowanych (działających w innym - defensywnym lub odwrotnym kierunku) z pozostałymi aktywami (podążającymi za rynkiem). 

Klasą aktywów najlepiej sprawdzającą się w sytuacjach kryzysowych, zarówno w okresach inflacji jak i deflacji, jest złoto. * Ze względu na jego koszt (w formie straconych zysków, w przypadku gdy najgorsze scenariusze nie wystąpią) niewielu menedżerów posiada obecnie bulion w portfelach swoich funduszy emerytalnych. 

Ceny surowców naturalnych i innych metali szlachetnych (i nie-) szybko reagują na presje inflacyjne i wzrastają nawet w czasach (nisko-inflacyjnych) "nowej ekonomii". Wiele poważnych instytucji finansowych inwestuje w indeks rynku towarowego (GSCI) jako instrument hedgingowy. 

Inną popularną klasą aktywów chroniących przed inflacją są nieruchomości.  Jednak i na tym rynku panuje prawo popytu i podaży, szczególnie w segmencie komercyjnym.  W latach '80 obawiając się powrotu inflacyjnych lat '70 szeroko inwestowano w USA w nieruchomości, doprowadzając w końcu do nadmiaru i w rezultacie - spadku cen.  Poprzez wprowadzenie nieruchomości do publicznego obrotu poprzez papiery REIT (Real Esate Investment Trusts), ich korelacja jako aktywów z innymi "ruchomymi" aktywami wzrosła.  Wątpliwe staje się zatem przypuszczenie, że nieruchomości zachowają swoją charakterystykę hedgingową w okresie wysokiej inflacji.

Jednak w okresach deflacji, niespodziewanych kryzysów finansowych, zarówno rynki towarowych jak i na rynki nieruchomości pozostają w korelacji z rynkami akcji i równie szybko tracą na wartości.  Jedynie ceny złota i wysokiej jakości obligacji długoterminowych podążają w odwrotnym kierunku.

toro

* Patrz również:

 Spada produkcja złota w RPA

 
wersja do druku