Porady

Porady

Właśnie skończyłeś studia i dostałeś pierwszą pracę. Chciałbyś oszczędzać 500 złotych miesięcznie. Jak najlepiej zagospodarować nadwyżkę dochodów, przyjmując, że za około 2-4 lata założysz rodzinę?

Najważniejsze jest, by Twoja chęć do odkładania części dochodów nie wynikała tylko z potrzeby oszczędzania pojętej abstrakcyjnie. Wskazane, żebyś miał wystarczająco silną świadomość, że musisz sam sfinansować własne przyszłe potrzeby, a niedługo - także potrzeby swojej rodziny. Odpowiednia motywacja to podstawa sukcesu nie tylko w oszczędzaniu, ale także przy skutecznym inwestowaniu. Dzięki niej łatwiej zachowasz i konsekwencję, i miarę swoich realnych potrzeb; właściwie też podejdziesz do wyboru formy inwestowania i rodzaju funduszu.

Jakie możesz mieć potrzeby finansowe? Im bliższe sercu, tym lepiej. Ważne jest wewnętrzne przekonanie, że bez ich spełnienia będzie Ci się źle żyło - cokolwiek by to dla Ciebie mogło znaczyć. Przykładowo: jeśli jesteś młodym człowiekiem, zdanym wyłącznie na siebie, bo nie możesz oczekiwać pomocy rodziców, bez wątpienia taką potrzebą stanie się bezpieczeństwo finansowe. Zawsze, choćbyś był najwyższej klasy fachowcem, musisz liczyć się z możliwością utraty pracy. Na wypadek braku comiesięcznego zastrzyku gotówki i pomocy z zewnątrz, musisz mieć własne środki - wcześniejsze oszczędności. Gdy jeszcze nie masz własnej rodziny, kwota, którą powinieneś odłożyć bezwzględnie i jak najszybciej, będzie równa Twym kosztom utrzymania przez kilka miesięcy poszukiwania nowej pracy - około 10 000 zł.
Za innym cel oszczędzania obierzesz prawdopodobnie własne mieszkanie lub nawet dom. To również jest podstawową potrzebą finansową. Większość z Twych znajomych skorzysta przy takim zakupie z kredytu. Jednak Ty, zanim podejmiesz podobną decyzję, musisz wiedzieć, jaki jest rzeczywisty jego koszt, szczególnie kredytu hipotecznego ze spłatą rozłożoną na wiele lat. Zapoznaj się z zasadą procentu składanego. O ile bowiem zasada ta powinna być dla Ciebie podstawową zachętą do oszczędzania przez długi czas, o tyle w wypadku kredytu działa na Twoją niekorzyść - bardzo szybko zwiększa zobowiązania wobec banku. Oczywiście także Ty, jak większość młodych ludzi, będziesz prawdopodobnie zmuszony pożyczyć pieniądze z banku, gdyż nie chcąc odkładać założenia rodziny na nie wiadomo kiedy, prędzej poczekasz np. trzy lata niż lat 10 lub więcej, by zgromadzić całą potrzebną sumę. Ale możesz i powinieneś dążyć do zgromadzenia jak największej kwoty "na wejściu". Na przykład: gdy cena zakupu planowanego mieszkania wynosi 150 tys. zł, wtedy minimum, jakie powinieneś posiadać, wynosi około 30 000 zł - tyle bank udzielający kredytu będzie wymagał od Ciebie w formie wkładu własnego.
10 tys. na ewentualność utraty pracy, 30 tys. w 2-4 lata na mieszkanie, a kwota, jaką możesz odłożyć, to zaledwie 500 zł miesięcznie... Czy taka porada ma sens? Jak najbardziej! Wskazuję Ci potrzeby, które uda Ci się spełnić, jeśli... No właśnie. Jest to model, do którego należy dopasować rzeczywistość. Może się okazać, że powinieneś oszczędzać co najmniej 3 razy więcej niż to, na co Cię stać teraz. Jeżeli tylko masz świadomość swych rzeczywistych potrzeb - z jeszcze większą determinacją będziesz dążył do zwiększenia dochodów oraz bardziej ograniczał wydatki. I to jest wszystko, czego możesz od siebie wymagać. W Polsce, gdy młody człowiek zrobi karierę i coraz więcej zarabia, to najczęściej traci poczucie rzeczywistości i zapomina, że fortuna kołem się toczy. Czuje, że złapał wiatr w żagle i... wszystko wydaje. Niemało moich znajomych zapomniało, że siła tego wiatru może być za duża, a łódka - pójść na dno. Niestety, w dobie dzisiejszego kryzysu, niejednemu utracjuszowi tak już się przytrafiło. Jeśli uda Ci się zrobić karierę, ważne, byś był mądrzejszy.

Powróćmy jednak do realiów obliczeniowych. Oszczędzając 500 zł miesięcznie, w ciągu dwóch lat odłożysz 12 tys. zł, w ciągu trzech lat - 18 tys., czterech - 24 tysiące. Przy systematycznych wpłatach rzeczywisty okres inwestycji będzie o połowę krótszy(!) - pierwszą składkę zainwestujesz najdłużej, a ostatnią tylko przez jeden miesiąc. Tym samym stopa zwrotu w niewielkim stopniu może zwiększyć wartość oszczędności (zakładając wpłaty comiesięczne, dokonaj obliczeń, wprowadzając różne wartości rocznej stopy zwrotu przy 2-, 3- i 4-letnim horyzoncie czasowym). W związku z tym oraz ze względu na duże ryzyko inwestowania w akcje przedsiębiorstw (w tak krótkim horyzoncie czasowym), powinieneś lokować środki, wybierając formę pozbawioną ryzyka inwestycyjnego. Nawet fundusz obligacji może okazać się dla Ciebie zbyt ryzykowną inwestycją, jeżeli rzeczywisty okres lokaty wynosi mniej niż 2 lata. Masz natomiast kilka innych możliwości:
- krótkoterminowe, odnawialne lokaty bankowe,
- obligacje,
- fundusz rynku pieniężnego.

Uważam, że bardzo dobrą formą inwestycji dla Ciebie jest fundusz rynku pieniężnego, określany też jako fundusz gotówkowy. Nie ponosisz w nim ryzyka wahań wartości inwestycji. Inaczej mówiąc: w funduszu rynku pieniężnego nie możesz stracić nawet w krótkim horyzoncie czasowym. Fundusze tego rodzaju inwestują aktywa w tzw. instrumenty rynku pieniężnego, czyli przede wszystkim w bony skarbowe oraz inne rodzaje lokat, z okresem wykupu nie przekraczającym 12 miesięcy. Mówiąc w dużym uproszczeniu: rentowność inwestycji w tym funduszu odpowiada rentowności bonów skarbowych, minus dość niska opłata za zarządzanie. Istotne dla Ciebie jest także to, iż fundusze gotówkowe nie pobierają opłaty od składki, a taka opłata wywiera duży wpływ na rentowność inwestycji w krótkim terminie. Co więcej, fundusz rynku pieniężnego, przeciwnie niż lokata bankowa i obligacje, stanowi bardzo skuteczną metodę zmuszenia się do oszczędzania.
Pamiętaj, że jeżeli chcesz skutecznie i konsekwentnie oszczędzać, to masz dwa wyjścia: - albo dokładnie kontrolować każdy swój wydatek, tak aby na koniec miesiąca pozostała możliwie największa kwota, którą następnie zainwestujesz;
- albo od razu w chwili otrzymania wypłaty inwestować z góry określoną część wpływów i starać się przeżyć do kolejnej wypłaty za tak pomniejszone dochody. 
Która metoda jest skuteczniejsza? Myślę, że druga, bo stawiając się przed faktem dokonanym, zaoszczędzam od razu i po prostu jestem zmuszony wydać mniej. Tylko pozornie wybór metody nie ma znaczenia. W drugim przypadku musisz żyć na takim poziomie, jakbyś w rzeczywistości mniej zarabiał. Co więcej, jeżeli Twoja determinacja jest naprawdę duża, to proponuję, żebyś od razu spróbował zafundować sobie jak najwyższą "obniżkę wynagrodzenia", np. zamiast planowanych 500 zł miesięcznie, spróbuj odłożyć nawet dwa razy więcej - 1000 zł.
Uznasz, że to niemożliwe? Spróbuj! A co zrobisz, jeśli jednak zabraknie Ci pieniędzy do kolejnej wypłaty? Pracownik banku zapewne podpowiedziałby, że możesz zadłużyć się na rachunku bieżącym i spłacić to zadłużenie przy kolejnej wypłacie. Nie jest to jednak dobra metoda, bo dość kosztowna. Skąd więc weźmiesz pieniądze, gdy Twoja 1000-złotowa składka wpłacana do programu inwestycyjnego okaże się zbyt wysoka?
Z funduszu rynku pieniężnego! Jeżeli w pierwszych dniach miesiąca wpłacisz do funduszu 800 zł i okaże się, że "przedobrzyłeś", to po prostu wycofasz w odpowiednim momencie tyle, ile Ci brakuje na miesięczne wydatki. Nie stracisz na tej operacji, bo w funduszu gotówkowym (przypomnijmy: funduszu bez opłaty od składek i bez okresowych wahań wartości inwestycji) już w drugim dniu trwania Twojej inwestycji wpłata zainwestowana powinna mieć większą wartość - jednostka uczestnictwa takiego funduszu powinna rosnąć z dnia na dzień. Tym sposobem, będąc zmuszonym, np. po dwóch tygodniach, do wypłaty części zainwestowanych środków, uzyskasz już wyższą cenę za swoje jednostki), które teraz odkupi od Ciebie fundusz.
Jak widać, niektóre cechy funduszu rynku pieniężnego - brak opłaty manipulacyjnej, pełna dostępność do środków, stopa rentowności niezależna od czasu trwania inwestycji - okazują się bardzo korzystne, gdy dąży się do zaoszczędzenia możliwie największej części dochodów.

Poza rozpoznanymi i wymienionymi już potrzebami - bezpieczeństwa finansowego i posiadania mieszkania - powinieneś myśleć też o następnych istotnych potrzebach: o sfinansowaniu edukacji dziecka i o emeryturze. Nawet jeśli uważasz: "Jeszcze nie założyłem rodziny, jeszcze wszystko przede mną - a tu edukacja dziecka? emerytura? - to chyba jakieś aberracje!" - to myślenie i zapobiegliwość pod tym względem są jak najbardziej uzasadnione. Wspólne dla obu tych potrzeb jest to, że nie musisz się spieszyć z ich zaspokojeniem (inaczej niż z mieszkaniem czy z pieniędzmi na czarną godzinę). Chcesz czy nie, te potrzeby przyjdą same, choć dopiero w określonym momencie Twojego życia: gdy dziecko zechcesz wysłać na studia lub gdy ukończysz 60-65 lat.
Czy możesz teraz wykorzystać sytuację? Tak i pewnie nawet nie wiesz, jak bardzo! Jeśli zaczniesz oszczędzać z taką myślą o od momentu otrzymania pierwszego wynagrodzenia, Twój wysiłek finansowy może być naprawdę niewielki. Otóż, powinieneś zdawać sobie sprawę, że osiągnięcie takiego następnego celu inwestycyjnego (kwoty na opłacenie czesnego na studiach lub satysfakcjonującego dodatku do emerytury) później może okazać się niemożliwe, i to nawet przy kilkakrotnie wyższej składce niż ta, którą wpłacałbyś już od dziś!
Teraz Twoja składka na plan posagowy może wynieść 100-150 złotych. Nawet nie powinieneś czekać z taką decyzją do narodzin dziecka, bo przełożenie momentu odkładania tej kwoty na - wydawałoby się: niewiele później, za 3-5 lat - będzie miało duży wpływ na ostateczną wartość zgromadzonych środków (oblicz różnicę przy założeniu, że korzystasz z programu inwestycyjnego opartego na funduszu zrównoważonym lub funduszu akcji). Zastanów się, na co chcesz czekać, jeżeli planujesz mieć dziecko? Na lepsze czasy? Na wyższe zarobki? A jak nie będziesz więcej zarabiał? Czy wtedy nie będziesz miał dzieci, bo uznasz, że nie stać Cię na nie? Odwlekanie decyzji nie ma tu sensu, tym bardziej, gdy stać Cię na opłacanie takiej składki.
Ewentualna zwłoka będzie jeszcze bardziej kosztowna, gdy inwestujesz z myślą o emeryturze, a to ze względu na potencjalnie dwukrotnie dłuższy horyzont czasowy inwestycji - 40 lat. Oblicz efekt procentu składanego w takim horyzoncie czasowym, przy założeniu, że inwestujesz w fundusz akcji (7%-10%). Szacunek wydaje się aż nieprawdopodobny. Pamiętaj, że tylko teraz masz jedyną szansę, by wykorzystać ten efekt w takiej skali: że tylko w wieku dwudziestu kilku lat i wyłącznie z myślą o dodatkowej emeryturze można oszczędzać 40 lat.
Zapoznawszy się z zasadą długiego horyzontu czasowego, zobaczysz, że środki przeznaczone na edukację i przyszłą emeryturę warto ulokować, przynajmniej w części, w akcjach przedsiębiorstw. W zależności od własnego wewnętrznego poziomu akceptacji ryzyka inwestycyjnego dla tego rodzaju inwestycji, powinieneś wybrać odpowiednio: fundusz stabilnego wzrostu, fundusz zrównoważony lub fundusz akcji. W tak długim horyzoncie czasowym, przy wyborze dobrze zarządzanych funduszy inwestycyjnych, ryzyko straty jest minimalne, a przypisywana stopa zwrotu odpowiednio wyższa niż w funduszu obligacji i funduszu rynku pieniężnego.
Jaką składkę powinieneś wpłacać do programu inwestycyjnego, przeznaczonego na sfinansowanie dodatku do emerytury? Jeżeli zaczniesz inwestować już teraz, a stopa zwrotu będzie wysoka (7%-10% w funduszu akcji), to możesz zacząć nawet od bardzo małej kwoty - 50 zł miesięcznie. Uprzytomnij sobie, że jest to równowartość Twych miesięcznych wydatków na...(!). Sam przeanalizuj, z czego musiałbyś zrezygnować, a wtedy łatwiej będzie Ci rozpocząć oszczędzanie również z myślą o tak bardzo abstrakcyjnej w Twym wieku potrzebie finansowej, jaką jest emerytalne zabezpieczenie.

Na koniec podsumujmy kroki, zmierzające do odkładania jak największej części wynagrodzenia i skutecznego inwestowania:

1 Na początek otwórz rachunek bieżący w banku - atrakcyjny pod względem wygody i kosztów oszczędzania (niskie koszty stałych przelewów składek do programów inwestycyjnych, możliwość składania zleceń przelewu przez telefon/internet); możesz nie kierować się kryterium oprocentowania środków na rachunku, bo nie będziesz na nim przechowywał oszczędności.
2 Otwórz rachunek: w wybranym funduszu rynku pieniężnego (większość TFI oferuje taki rodzaj funduszu) poprzez dokonanie pierwszej wpłaty (np. 100 zł), w wybranych funduszach inwestujących w akcje (np. w funduszu zrównoważonym - dla planu posagowego i w funduszu akcji - dla planu emerytalnego). Możesz to zrobić telefonicznie, poprzez internet lub w punkcie obsługi klienta (w banku albo biurze maklerskim). Jeżeli planowany zakup mieszkania ma nastąpić później, za 4 lata, wówczas możesz ulokować środki nie tylko w funduszu rynku pieniężnego, ale także w funduszu obligacji (np. w proporcji 30 na 70).
3 Podpisz z funduszami (przede wszystkim z funduszem rynku pieniężnego i ewentualnie z funduszem obligacji) umowy na składanie zleceń telefonicznych.
4 Po pierwszej wpłacie do wybranych funduszy inwestycyjnych dostaniesz potwierdzenie jej dokonania wraz z instrukcją dokonywania dopłat (w tym: w formie stałego zlecenia z rachunku bieżącego). Na potwierdzeniu będzie podany numer Twojego rachunku w funduszu i konto, na które należy dokonywać dopłat.
5 Złóż 3 (lub nawet 4) odrębne dyspozycje stałego przelewu środków (teraz widać, dlaczego tak ważne są koszty tych zleceń przy wyborze oferty banku) do funduszy (wskazując numer rachunku i konto funduszu, a także swoje dane osobowe - przede wszystkim numer PESEL). Przykładowe kwoty składek: do funduszu rynku pieniężnego 800 zł (bądź też do funduszu obligacji), na plan posagowy - 150 zł, na plan emerytalny - 50 zł. Wskaż termin przelewu na początku każdego miesiąca - bezpośrednio po otrzymaniu na konto wynagrodzenia.
6 Za pozostałą kwotę spróbuj przeżyć do następnego miesiąca.
7 Jeżeli przed końcem miesiąca zabraknie Ci środków, złóż telefoniczną dyspozycję wycofania środków z funduszu rynku pieniężnego w odpowiedniej kwocie (na 2- 3 dni przed tym dniem, w którym będziesz zmuszony wypłacić środki z konta bankowego).
8 Spróbuj przez trzy miesiące nie zmniejszać składki wpłacanej do funduszu rynku pieniężnego, nawet jeśli w każdym miesiącu będziesz zmuszony wycofywać jej część.
9 Jeżeli po trzech miesiącach okaże się, że nadal przekraczasz narzucony sobie limit wydatków, zmniejsz odpowiednio składkę do funduszu rynku pieniężnego; ale gdy bez problemu udaje Ci się przeżyć do następnej wypłaty, podnieś składkę odprowadzaną do funduszu rynku pieniężnego/funduszu obligacji np. o 20%.
10 Gdy dostaniesz podwyżkę, dużą jej część przeznacz na podniesienie składek do wszystkich trzech programów inwestycyjnych (dokonaj odpowiednich zmian w stałych zleceniach przelewu), a gdy dostaniesz jednorazową premię, dokonaj jednorazowych dopłat do tych programów (jednorazowych zleceń przelewu, przez telefon). 
 

Dokonaj także dodatkowych obliczeń:
   kalkulator konsumenta
   kalkulator 10 kroków do lepszego życia
   kalkulator rodzajów funduszy
   wpływ horyzontu czasowego na rentowność inwestycji
   wpływ stopy zwrotu na rentowność inwestycji

 
wersja do druku