System obowiązkowy nie wystarczy
W interesie naszych najbliższych
... z marzeniami odkładanymi na potem
System obowiązkowy nie wystarczy
Poprzedni system emerytalny zapewniał nam dochód na emeryturze o ponad 30% niższy od naszych zarobków. To mało, szczególnie wówczas, gdy spojrzymy na przyszłe potrzeby a także na atrakcje przygotowywane dla nas w okresie starości. Jednak, wbrew naszym wcześniejszym wyobrażeniom, reforma systemu repartycyjnego nie jest odpowiedzią na nasze coraz większe potrzeby. Wręcz przeciwnie, system ten opierając się na finansowaniu pokolenia emerytów składkami osób pracujących, okazał się zbyt kosztowny, właśnie dlatego, że Polacy żyjąc coraz dłużej, przy niezmienionym wieku przechodzenia na emeryturę, potrzebują więcej pieniędzy na starość. W obowiązującym systemie o zdefiniowanej składceplan o zdefiniowanej składce - (ang. defined contribution plan) - obowiązujący we wszystkich trzech filarach nowego systemu emerytalnego w Polsce, model świadczenia emerytalnego, będącego pochodną dwóch elementów: sumy wpłaconych składek oraz uzyskanej rentowności (lub stopy waloryzacji w I filarze); w związku z zależnością wysokości świadczenia emerytalnego od stopy zwrotu funduszu - ryzykiem inwestycyjnym obarczony przyszły świadczeniobiorca (prócz pierwszego filara); jednak ze względu na inne zalety e.d.s.: stosunkowo niskie koszty, możność przenoszenia przez uczestników danych funduszy środków między funduszami oferowanymi przez różne podmioty zarządzające oraz samodzielnego decydowania o polityce inwestycyjnej (prócz I filara) - e.d.s. modelem dominującym w stosunku do planu o zdefiniowanym świadczeniu. przyszłe świadczenia będą finansowane z wpłacanych składek, a to oznacza, że taka sama kwota odłożonych pieniędzy ma być wypłacana przez dłuższy okres. Należy więc spodziewać się spadku wysokości świadczeń emerytalnych pochodzących z systemu obowiązkowego.
Jesteśmy Europejczykami
Pokolenia dzisiejszych 20-, 30-, ale i 40- latków powinny prognozować przyszły poziom życia nie tylko w odniesieniu do poziomu życia kolegi z pracy czy znajomych z innej części Polski - także porównując się do Anglika, Niemca czy Francuza. Obywatele Unii nie tylko więcej zarabiają i tym samym mają wyższe emerytury z systemu obowiązkowego, ale i w zdecydowanej większości korzystają z dodatkowych planów emerytalnych. To ostatnie przekłada się wprost na komfort życia Europejczyka na emeryturze. Tym samym powinniśmy zakładać, że bez III filara nasze przyszłe świadczenia okażą się - poprzez europejski punkt odniesienia - jeszcze niższe.
To nie musi dużo kosztować
Wielu członków naszego społeczeństwa wątpi, by jakiekolwiek przyjemności i atrakcje były w przyszłości udziałem także polskich emerytów. Wychodzą z założenia, że i tak nie stać ich na opłacanie odpowiednio wysokich składek w III filarze. Powinniśmy wiedzieć, że wysokie składki nie są konieczne, gdy wybierzemy odpowiednią ofertę planu emerytalnego, a dodatkowe środki zaczniemy odkładać w tej samej chwili, w której przystępujemy do systemu obowiązkowego. Dla młodego człowieka, rozpoczynającego pracę, odległy horyzont czasowy powoduje, że oszczędzanie z myślą o emeryturze jest czystą abstrakcją. Odkładanie pieniędzy na mieszkanie, samochód czy inne potrzeby finansowe wydaje się wtedy nadrzędne. Zapoczątkowanie prywatnego planu emerytalnego wraz z otrzymaniem pierwszej pracy daje jednak niepowtarzalną okazję do opłacania naprawdę niskich składek.
Wymierne korzyści
Czas to pieniądz - gdy chodzi o oszczędzanie na emeryturę, może się liczyć podwójnie. Po pierwsze: wydłużając okres gromadzenia składek do 40 lat (decydując się na udział w III filarze w wieku 25 lat, a nie dopiero po czterdziestce), odłożymy więcej pieniędzy. Po drugie: jeżeli z inwestowanych składek osiągniemy stosunkowo wysoką średnioroczną stopę zwrotu - między 4% a 8% ponad poziom inflacji - to korzyść będzie nieporównanie wyższa przy kumulowaniu tego wyniku przez 40 lat niż o połowę krócej. Spójrzmy poniżej na przykładowe zyski, pamiętając, że osiąga się je tylko od pierwszej składki: każda kolejna wpłata "pracuje" coraz krócej, więc i zysk z niej jest relatywnie niższy.
PORÓWNAJMY: Załóżmy, że w planie emerytalnym osiągniemy średnio 5% ponad inflację, a składka wynosi 100 zł; składka zainwestowana na 20 lat przyniesie wtedy 165% zysku - jej realna wartość wzrośnie do 265 zł, a składka zainwestowana 40 lat przyniesie aż 604% % zysku - 100-złotowa składka wzrośnie do 704 zł. Gdy zdecydujemy się na bardziej agresywne inwestowanie i składki planu emerytalnego ulokujemy w funduszu akcji, akceptując tym samym wyższe ryzyko inwestycyjne (tak jak czyni to większość młodych Amerykanów i coraz więcej mieszkańców Unii Europejskiej), mamy szansę osiągnąć nawet 10 % zysku w skali roku. Przy 40 latach inwestowania 10% rocznie oznacza skumulowany wzrost aż o 4426% - zwiększymy wartość ze 100 zł do 4526 zł (!). Tak też wygląda dochód 65-letnich Amerykanów - uczestników akcyjnych funduszy powierniczych, którzy zdecydowali się zainwestować część swoich dochodów 40 lat temu; lokując 1 tys. USD w wieku 25 lat ich inwestycja jest dzisiaj warta ponad 54 tys. dolarów (nawet po odjęciu ostatnich spadków na nowojorskiej giełdzie). Właśnie taki zysk osiąga się dzięki procentowi składanemuprocent składany - geometryczny wzrost wartości inwestycji dzięki reinwestowaniu na bieżąco wszystkich zysków, osiąganych z tej inwestycji jeszcze przed jej zakończeniem; tym większy, im wyższa roczna stopa zwrotu i im dłuższy horyzont czasowy. (ciągłemu reinwestowaniu zysków) - uznanemu przez Alberta Einsteina za największy wynalazek ubiegłego wieku.
W interesie naszych najbliższych
Statystycznie przyjmuje się, że 1/3 dzisiejszych 40-latków w Polsce nie dożyje emerytury. Nawet zakładając, że znajdziemy się w tej mniejszości, nie stracimy na uczestnictwie w III filarze. Zgromadzone w ten sposób oszczędności mogą przesądzić o bezpieczeństwie naszej rodziny. Filar dobrowolny daje nam pełen dostęp do środków, są one dziedziczne i zawsze - w przeciwieństwie do składek wpłacanych w I filarze - zostają wypłacone wskazanym osobom. Mamy też możliwość korzystania z rozmaitych opcji i z ich przeniesienia. Dzięki temu plan - z założenia - emerytalny może zostać przeznaczony na finansowanie innych, ważnych dla nas wydatków (np. studiów potomka, gdyby nie wystarczyło nam środków z posiadanego już planu posagowego dla dziecka). Ta zaleta III filara jest na tyle istotna, że przed podjęciem decyzji o sposobie oszczędzania na emeryturę, trzeba ją koniecznie uwzględnić.
Poczucie bezpieczeństwa
Każdy miesiąc zwłoki w decyzji o przystąpieniu do III filara uprawdopodobnia to, że w przyszłości dosięgnie nas niedostatek. Od pewnego okresu życia nie będziemy mogli już niczego zmienić, choćbyśmy odkładali dużą część zarobków. Świadomość nieuchronnego spadku poziomu życia na emeryturze powinna budzić w nas niepokój, wtedy gdy jesteśmy w pełni sił i robimy karierę zawodową.
Żyjemy coraz dłużej...
Część osób rezygnuje z oszczędzania na emeryturę, sądząc, że i tak nie dożyje 65 lat. Obecnie jednak, statystycznie rzecz biorąc, mamy znacznie więcej szans na dożycie do późnej starości, a pokolenie dzisiejszych dwudziestoparolatków będzie żyć ponad 80 lat. Wzrost średniej długości życia pozostaje poza wszelką dyskusją. Żyjąc dłużej i chcąc utrzymać odpowiedni poziom życia w okresie starości, mamy dwa wyjścia: albo zwiększamy sumę składek w obowiązkowym II-filarowym systemie emerytalnym (później przechodzimy na emeryturę, skracając statystyczny okres pobierania należnego świadczenia), albo oszczędzamy dodatkowo (tworzymy własny III-filarowy plan emerytalny).
... i w lepszej kondycji
Niebywały postęp medycyny sprawił, że starość nie musi kojarzyć się z chorobą. Emeryturę częściej można traktować jako dożywotnie wakacje. Miejsce i sposoby spędzania najdłuższego wypoczynku zależeć będą od sumy pieniędzy odłożonych w okresie aktywności zawodowej. Dzisiejszych polskich emerytów często nie stać na zakup leków; jutrzejsi emeryci będą potrzebować więcej pieniędzy na... korzystanie z uroków w jesieni życia.
... z marzeniami odkładanymi na potem
Bardzo szybko rosnąca liczba osób po 60. roku życia, pozostających w coraz lepszej kondycji fizycznej i psychicznej, chcących realizować swe dawne i niezrealizowane marzenia, stawia coraz większe wymagania. Już dzisiaj głównymi bywalcami większości kurortów są emeryci, a czasopisma o największych nakładach i najatrakcyjniejszej szacie graficznej adresowane są do najstarszej populacji. Nazwy stron internetowych, mające wielomilionowe grona stałych użytkowników, zaczynają się od słowa "pension". Dzisiaj trudno jest nawet wyobrazić sobie atrakcje, które mogą czekać emerytów za 30-40 lat.
Jeśli nadal wątpimy w potrzebę i możliwość dodatkowego oszczędzania na emeryturę, to rozważmy jeszcze jeden argument "za". Wystarczy szczerze samemu sobie odpowiedzieć na pytanie: Czy stać mnie na prywatny plan emerytalny? - Analiza własnych wydatków może nas wprawić w osłupienie, gdy okaże się, że na rzeczy naprawdę kompletnie niepotrzebne wydajemy... równowartość ewentualnej składki w III filarze.

PORADNIK
EMERYTARIUSZ
FORUM
AKTUALNOŚCI
POMOCE NAUKOWE
OFERTA EDINEM





